Kiedy szukać pomocy

Kiedy szukać pomocy? – moment, w którym opiekun nie powinien już radzić sobie sam

W opiece nad starszym człowiekiem bardzo łatwo przyzwyczaić się do myśli, że jeszcze można wytrzymać.

Jeszcze jeden trudny tydzień. Jeszcze jedna nieprzespana noc. Jeszcze kilka wizyt lekarskich. Jeszcze trochę więcej obowiązków. Jeszcze tylko do czasu, aż stan mamy się ustabilizuje. Jeszcze tylko do zakończenia rehabilitacji taty.

Problem polega na tym, że w opiece nad osobą starszą rzadko istnieje moment, w którym wszystko nagle wraca do wcześniejszego porządku. Potrzeby seniora mogą się zmieniać, choroba może postępować, sprawność może się zmniejszać, a zakres obowiązków opiekuna może stopniowo rosnąć.

Dlatego jednym z najważniejszych elementów dojrzałej opieki jest umiejętność rozpoznania momentu, w którym pomoc przestaje być czymś dodatkowym, a staje się koniecznym elementem bezpieczeństwa seniora i opiekuna.

Nie trzeba czekać na całkowite załamanie.

Nie trzeba doprowadzić się do sytuacji, w której człowiek nie jest już w stanie wstać z łóżka, przestać płakać albo przestać krzyczeć na bliskiego.

Pomoc można, a często warto, włączyć znacznie wcześniej.

Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że opieka nad osobą z demencją może powodować znaczące obciążenie psychiczne, fizyczne, społeczne i ekonomiczne, a opiekunowie powinni mieć dostęp do informacji, szkolenia, wsparcia psychospołecznego i możliwości odciążenia.

Pomoc nie oznacza, że sobie nie radzisz

Jedną z największych przeszkód w korzystaniu ze wsparcia jest przekonanie, że proszenie o pomoc oznacza słabość.

  • „Inni mają gorzej”.
  • „To przecież moja mama”.
  • „Muszę dać radę”.
  • „Nie mogę zostawić taty”.
  • „Jeszcze trochę wytrzymam”.

Takie myślenie jest bardzo częste, szczególnie w rodzinach, w których opieka jest traktowana jako moralny obowiązek dorosłego dziecka.

Tymczasem korzystanie z pomocy nie oznacza rezygnacji z odpowiedzialności.

Wręcz przeciwnie.

Jeżeli opiekun zauważa, że jego możliwości zaczynają się kończyć i odpowiednio wcześnie szuka wsparcia, działa odpowiedzialnie.

Pomoc może oznaczać rozmowę z lekarzem, konsultację psychologiczną, fizjoterapię, wsparcie pielęgniarki, usługi opiekuńcze, czasowe przejęcie części obowiązków przez rodzinę, grupę wsparcia albo profesjonalną organizację opieki.

  • Nie każda sytuacja wymaga psychoterapii.
  • Nie każda wymaga lekarza.
  • Nie każda wymaga natychmiastowej zmiany sposobu opieki.
  • Ale każda sytuacja, która zaczyna przekraczać możliwości człowieka, wymaga zauważenia.

Kiedy potrzebujesz pomocy jako opiekun?

Nie istnieje jeden moment, w którym można powiedzieć: „od dzisiaj należy szukać pomocy”.

W praktyce można jednak obserwować kilka obszarów funkcjonowania.

  • Pierwszym jest ciało.
  • Drugim – emocje.
  • Trzecim – codzienne funkcjonowanie.
  • Czwartym – relacja z seniorem.
  • Piątym – zdolność do zapewnienia bezpiecznej opieki.

Jeżeli w kilku z tych obszarów pojawiają się wyraźne problemy, nie warto czekać, aż sytuacja stanie się krytyczna.

Kiedy ciało zaczyna mówić „dość”

Opieka nad seniorem może oznaczać długotrwały brak snu, podnoszenie i przemieszczanie osoby o ograniczonej sprawności, wielogodzinne stanie, sprzątanie, przygotowywanie posiłków, nocne czuwanie i ciągłą gotowość.

Organizm może przez pewien czas funkcjonować w warunkach zwiększonego obciążenia.

Nie można jednak traktować chronicznego zmęczenia jako normalnego stanu opiekuna.

Niepokój powinny budzić między innymi utrzymujące się problemy ze snem, ciągłe wyczerpanie, bóle mięśni i kręgosłupa, częste bóle głowy, problemy żołądkowe, spadek apetytu lub jego nadmierny wzrost, częstsze infekcje, pogorszenie własnego stanu zdrowia czy zaniedbywanie wizyt lekarskich.

Szczególnie ważna jest sytuacja, w której opiekun przestaje zajmować się własnym zdrowiem, ponieważ wszystkie potrzeby seniora uznaje za ważniejsze.

„Najpierw mama, później ja”.

Problem w tym, że „później” może nigdy nie nadejść.

Jeżeli opiekun od miesięcy nie leczy własnej choroby, nie wykonuje zaleconych badań, nie śpi albo funkcjonuje na granicy fizycznej wytrzymałości, potrzebuje pomocy nie dlatego, że jest słaby, ale dlatego, że jego organizm ma swoje granice.

Kiedy emocje przestają być chwilową reakcją

Złość, smutek, lęk czy bezradność mogą być naturalnymi emocjami w opiece.

Niepokój pojawia się wtedy, gdy stają się dominującym sposobem funkcjonowania.

Jeżeli opiekun niemal każdego dnia odczuwa napięcie, nie potrafi odpocząć nawet wtedy, gdy senior jest bezpieczny, stale spodziewa się kolejnego problemu albo ma poczucie, że sytuacja go przerasta, warto potraktować to jako sygnał.

Podobnie wtedy, gdy coraz częściej pojawia się płacz, drażliwość, poczucie beznadziei, utrata zainteresowania wcześniejszymi aktywnościami albo przekonanie, że nic już nie ma sensu.

Nie należy automatycznie diagnozować depresji czy zaburzeń lękowych na podstawie pojedynczych objawów. Warto jednak pamiętać, że przewlekłe obciążenie opiekuna może zwiększać ryzyko problemów ze zdrowiem psychicznym.

WHO wskazuje, że interwencje psychospołeczne, psychoedukacja, poradnictwo i psychoterapia powinny być dostępne dla opiekunów osób żyjących z demencją, a depresja i lęk u opiekunów powinny być rozpoznawane i leczone.

Kiedy przestajesz być sobą

Jednym z ważnych sygnałów jest stopniowe zanikanie własnego życia.

Opiekun przestaje spotykać się ze znajomymi. Rezygnuje z hobby. Nie wychodzi z domu. Przestaje planować urlop. Nie ma czasu na partnera ani dzieci. Nie pamięta, kiedy ostatni raz zrobił coś wyłącznie dla siebie.

Początkowo może wydawać się, że jest to naturalna cena opieki.

Jeżeli jednak trwa miesiącami i nie ma żadnej przestrzeni na regenerację, może prowadzić do izolacji społecznej i pogłębiania przeciążenia.

WHO zaleca opiekunom utrzymywanie kontaktów społecznych, korzystanie ze wsparcia innych osób oraz regularne dbanie o własne potrzeby.

Człowiek nie potrzebuje życia identycznego jak przed rozpoczęciem opieki.

Potrzebuje jednak jakiegoś życia poza samą opieką.

Kiedy pojawia się niechęć do seniora

To jeden z najbardziej wstydliwych sygnałów.

Opiekun może zauważyć, że zaczyna unikać kontaktu z seniorem. Nie chce odbierać telefonu. Drażni go głos matki. Każda prośba ojca wywołuje złość.

Może pojawić się myśl:

„Nie chcę już z nim być”.

Taka myśl może wywoływać ogromne poczucie winy.

Nie należy jednak automatycznie interpretować jej jako braku miłości.

Czasami jest to sygnał, że relacja opiekuńcza przekroczyła możliwości człowieka.

Jeżeli opiekun nie ma już żadnej przestrzeni na odpoczynek, jeżeli jest odpowiedzialny za seniora przez całą dobę i nie ma możliwości wycofania się choćby na kilka godzin, naturalna potrzeba dystansu może zostać przeżywana jako niechęć.

Warto wtedy zapytać nie tylko:

„Co jest ze mną nie tak?”

ale również:

„Jak wygląda organizacja mojej opieki i ile czasu mam dla siebie?”

Kiedy zaczynasz krzyczeć

Krzyk nie jest dobrą metodą komunikacji z seniorem.

Jeżeli jednak opiekun zaczyna krzyczeć coraz częściej, należy potraktować to jako bardzo ważny sygnał ostrzegawczy.

Nie wystarczy powiedzieć:

„Muszę być bardziej cierpliwa”.

Jeżeli człowiek jest chronicznie niewyspany, przeciążony i samotny w opiece, sama deklaracja większej cierpliwości może nie wystarczyć.

Potrzebna może być zmiana organizacji opieki.

  • Kilka godzin zastępstwa.
  • Pomoc drugiej osoby.
  • Profesjonalny opiekun.
  • Wsparcie psychologiczne.
  • Konsultacja dotycząca zachowań seniora.

Celem nie jest jedynie sprawienie, żeby opiekun „lepiej panował nad sobą”.

Celem jest stworzenie warunków, w których napięcie nie będzie stale osiągało poziomu prowadzącego do utraty kontroli.

Kiedy pojawia się agresja

Agresja wobec seniora jest sygnałem wymagającym szczególnej uwagi.

Może mieć formę krzyku, wyzwisk, poniżania, grożenia, szarpania czy użycia siły fizycznej. Każda z tych sytuacji wymaga potraktowania poważnie.

Nie należy jej usprawiedliwiać zmęczeniem.

Jednocześnie nie należy ograniczać się do moralnego potępienia opiekuna, jeżeli celem jest zapobieżenie kolejnym sytuacjom.

Trzeba zabezpieczyć seniora i opiekuna oraz znaleźć przyczynę eskalacji.

Jeżeli opiekun czuje, że może skrzywdzić seniora, powinien – o ile jest to bezpieczne – przerwać bezpośredni kontakt, poprosić inną osobę o przejęcie opieki i jak najszybciej skorzystać z profesjonalnej pomocy.

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia potrzebna jest pilna pomoc medyczna lub ratunkowa.

Nie wolno czekać, aż „samo przejdzie”.

Kiedy potrzebna jest pomoc psychologa?

Psycholog może być pomocny wtedy, gdy problem dotyczy przede wszystkim sposobu funkcjonowania emocjonalnego, relacji, adaptacji do nowej sytuacji lub przeciążenia psychicznego.

Warto rozważyć konsultację, gdy opiekun:

  • przez dłuższy czas czuje się przytłoczony;
  • nie potrafi odpocząć i stale pozostaje w napięciu;
  • doświadcza silnego poczucia winy;
  • ma trudności z zaakceptowaniem zmian zachodzących w rodzicu;
  • przeżywa żałobę związaną z utratą wcześniejszej relacji;
  • doświadcza przewlekłego lęku lub smutku;
  • ma coraz większe trudności w relacji z seniorem;
  • nie potrafi stawiać granic;
  • doświadcza konfliktów rodzinnych, których nie potrafi samodzielnie rozwiązać;
  • czuje się całkowicie samotny w swojej roli.

Pomoc psychologiczna może być również formą profilaktyki.

Nie trzeba mieć diagnozy depresji, aby porozmawiać z psychologiem.

Nie trzeba być na granicy załamania, aby potrzebować wsparcia.

Kiedy potrzebny jest lekarz?

Niektóre objawy opiekuna nie powinny być tłumaczone wyłącznie stresem.

Utrzymujące się bezsenność, znaczne osłabienie, przewlekły ból, kołatanie serca, zaburzenia apetytu, gwałtowne zmiany masy ciała czy inne nowe objawy fizyczne wymagają oceny medycznej.

Lekarz może również pomóc wtedy, gdy pojawiają się objawy depresji lub zaburzeń lękowych i konieczna jest ocena, czy potrzebne jest leczenie.

Nie należy samodzielnie sięgać po leki uspokajające, nasenne czy przeciwdepresyjne tylko dlatego, że opieka stała się trudna.

Przewlekłe przeciążenie wymaga oceny całej sytuacji, a nie jedynie „wyciszenia” objawów.

Kiedy problem dotyczy nie psychiki, lecz organizacji opieki?

To bardzo ważne rozróżnienie.

Czasami opiekun mówi:

„Jestem wykończona”.

i rzeczywiście potrzebuje wsparcia psychologicznego.

Ale czasami problem wygląda inaczej:

Senior wymaga pomocy przez 12 godzin dziennie, a opiekun próbuje wykonywać te obowiązki sam.

W takiej sytuacji nawet najlepsza rozmowa z psychologiem nie zastąpi realnego odciążenia.

Potrzebne mogą być usługi opiekuńcze, pomoc rodziny, opieka wytchnieniowa, dzienny pobyt, rehabilitacja, sprzęt pomocniczy, pomoc pielęgniarska lub inne dostępne rozwiązania.

WHO zwraca uwagę, że wsparcie opiekunów powinno obejmować nie tylko psychoedukację, lecz również usługi społeczne, wsparcie psychospołeczne i możliwość czasowego odciążenia.

Dlatego pytanie:

„Co jest ze mną nie tak?”

czasami warto zastąpić pytaniem:

„Czego brakuje w systemie opieki, który stworzyliśmy?”

Kiedy potrzebna jest pomoc całej rodziny?

Jeżeli jedna osoba wykonuje większość obowiązków, problem przestaje być wyłącznie jej problemem.

Sygnałem jest sytuacja, w której opiekun:

  • nie ma ani jednego dnia odpoczynku,
  • nie może wyjechać,
  • nie może chorować,
  • nie może umówić się do lekarza,
  • nie może spokojnie przespać nocy,
  • nie może wykonywać pracy zawodowej,
  • nie może zajmować się własnymi dziećmi,
  • albo każda nieprzewidziana sytuacja powoduje kryzys całego systemu.

Wtedy konieczna jest rodzinna rozmowa dotycząca podziału odpowiedzialności.

Nie wystarczy zapytać:

„Kto może pomóc?”

Trzeba ustalić:

  • „Jakie zadania trzeba wykonać i kto może przejąć każde z nich?”
  • Pomoc powinna być konkretna.
  • „Zadzwoń, jeśli czegoś potrzebujesz” jest mniej użyteczne niż:
  • „W każdy czwartek przyjadę do taty od 16:00 do 20:00”.

Kiedy warto skorzystać z mediacji rodzinnej?

Jeżeli członkowie rodziny chcą znaleźć rozwiązanie, ale nie potrafią już ze sobą rozmawiać bez wzajemnych oskarżeń, warto rozważyć pomoc osoby neutralnej.

Mediacja może być przydatna szczególnie wtedy, gdy konflikt dotyczy podziału obowiązków, kosztów opieki, sposobu sprawowania opieki lub decyzji dotyczących przyszłości seniora.

Nie musi oznaczać, że rodzina jest „skłócona”.

Może być po prostu sposobem na przeprowadzenie trudnej rozmowy w bezpieczniejszych warunkach.

Kiedy trzeba pilnie szukać pomocy?

Są sytuacje, w których nie należy odkładać kontaktu ze specjalistą.

Dotyczy to między innymi sytuacji, gdy opiekun:

  • ma myśli o odebraniu sobie życia;
  • obawia się, że skrzywdzi seniora;
  • doświadcza przemocy ze strony seniora lub innego członka rodziny;
  • jest tak wyczerpany, że nie jest w stanie zapewnić podstawowego bezpieczeństwa seniora;
  • traci kontakt z rzeczywistością;
  • doświadcza poważnego kryzysu psychicznego;
  • znajduje się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.

W takich okolicznościach nie należy ograniczać się do rozmowy ze znajomym ani czekać na wizytę zaplanowaną za kilka tygodni. Potrzebna jest pilna profesjonalna ocena sytuacji.

WHO podkreśla, że w przypadku poważnych zmian nastroju u osoby z demencją lub zagrożenia samouszkodzeniem należy szukać natychmiastowej pomocy medycznej; podobnie objawy poważnego kryzysu psychicznego opiekuna wymagają odpowiedniej, pilnej reakcji.

Pomoc można wprowadzać stopniowo

Nie każda sytuacja wymaga od razu dużej zmiany.

  • Czasami pierwszym krokiem będzie rozmowa z lekarzem.
  • Czasami kilka godzin pomocy w domu.
  • Czasami konsultacja psychologiczna.
  • Czasami rozmowa z rodzeństwem.
  • Czasami grupa wsparcia.
  • Czasami fizjoterapia lub sprzęt, który pozwoli seniorowi odzyskać część samodzielności.
  • Czasami konieczne będzie stworzenie całego systemu opieki.

Ważne jest, aby nie myśleć o pomocy wyłącznie w kategoriach „albo radzę sobie sama, albo ktoś musi przejąć opiekę”.

Pomiędzy tymi skrajnościami znajduje się wiele rozwiązań.

Można nadal być głównym opiekunem i jednocześnie korzystać z pomocy.

Można być obecnym przy rodzicu i jednocześnie zatrudnić opiekuna.

Można organizować większość spraw i jednocześnie przekazać część obowiązków rodzeństwu.

Można mieszkać z seniorem i korzystać z opieki dziennej.

Można mieszkać osobno i stworzyć system regularnych wizyt oraz profesjonalnego wsparcia.

Dobra opieka nie musi oznaczać całodobowej osobistej obecności jednego człowieka.

Plan awaryjny powinien powstać zanim będzie potrzebny

Jednym z najbardziej praktycznych sposobów ograniczania kryzysu jest przygotowanie planu na sytuację, w której główny opiekun nagle nie może wykonywać swojej roli.

  • Co się stanie, jeśli opiekun zachoruje?
  • Kto przyjedzie do seniora?
  • Kto ma klucze?
  • Kto zna listę leków?
  • Kto ma kontakt do lekarza?
  • Kto może zrobić zakupy?
  • Kto może zostać na noc?
  • Kto może podjąć konieczne działania organizacyjne?

WHO również zaleca wcześniejsze planowanie przyszłej opieki oraz ustalenie osób, które mogłyby przejąć wsparcie, gdy główny opiekun nie będzie już w stanie go zapewnić.

Taki plan nie jest pesymizmem.

Jest zabezpieczeniem.

Nie czekaj na moment całkowitego wyczerpania

Jednym z największych błędów w opiece rodzinnej jest traktowanie całkowitego wyczerpania jako momentu, w którym „wreszcie można poprosić o pomoc”.

To zdecydowanie za późno.

Pomoc powinna pojawić się wcześniej – kiedy człowiek zauważa, że jego możliwości zaczynają się zmniejszać, zanim całkowicie utraci zdolność do odpoczynku, pracy, podejmowania decyzji i spokojnego reagowania na seniora.

W praktyce można przyjąć prostą zasadę:

  • Jeżeli sposób, w jaki sprawujesz opiekę, przestał być możliwy do utrzymania, potrzebujesz zmiany.
  • Nie musisz najpierw udowodnić, że jesteś wystarczająco zmęczona.
  • Nie musisz zachorować.
  • Nie musisz się załamać.
  • Nie musisz doprowadzić do kryzysu.

Okiem psychogerontologa

W opiece nad osobą starszą bardzo łatwo pomylić wytrzymałość z dobrym funkcjonowaniem.

Opiekun może przez długi czas wykonywać ogromną liczbę obowiązków i z zewnątrz wyglądać na osobę, która „świetnie sobie radzi”.

Może pracować, prowadzić dom, opiekować się rodzicem, wychowywać dzieci i jeszcze pamiętać o wszystkich wizytach lekarskich.

Ale zdolność do wykonywania obowiązków nie oznacza automatycznie, że sytuacja jest bezpieczna dla jego zdrowia.

Człowiek może funkcjonować przez wiele miesięcy na rezerwie.

Pytanie brzmi, jak długo.

Dlatego z perspektywy psychogerontologicznej ważne jest odejście od modelu, w którym pomoc pojawia się dopiero po kryzysie.

Znacznie korzystniejszy jest model wczesnego reagowania.

Najpierw zauważamy zmianę.

Później próbujemy ustalić jej przyczynę.

Następnie dobieramy odpowiednią formę wsparcia.

Jeżeli problemem jest brak wiedzy – potrzebna jest edukacja.

Jeżeli brak snu – trzeba zmienić organizację opieki.

Jeżeli samotność – potrzebna jest sieć relacji.

Jeżeli konflikt rodzinny – potrzebna jest rozmowa, a czasem mediacja.

Jeżeli pojawiają się objawy depresji lub silnego lęku – potrzebna jest konsultacja specjalisty zdrowia psychicznego.

Jeżeli senior wymaga większej liczby godzin opieki – trzeba zwiększyć zakres wsparcia.

Jeżeli opiekun traci możliwość zapewnienia bezpieczeństwa – konieczne jest znalezienie innego modelu opieki.

Nie każdy problem powinien być leczony psychologicznie.

Nie każdy problem można rozwiązać organizacyjnie.

Najważniejsze jest właściwe rozpoznanie, czego naprawdę brakuje.

Najważniejszy sygnał alarmowy

Czasami najważniejszym sygnałem nie jest to, że opiekun płacze, jest zmęczony albo narzeka.

Może nim być zdanie:

„Nie wiem, jak długo jeszcze dam radę”.

Warto wtedy nie odpowiadać:

„Dasz radę”.

Lepiej zapytać:

„Co sprawia, że czujesz, że już nie dajesz rady?”

To pytanie otwiera możliwość znalezienia rzeczywistego problemu.

Być może opiekun potrzebuje dwóch wolnych wieczorów w tygodniu.

Być może potrzebuje pomocy w nocy.

Być może nie wie, jak poradzić sobie z zachowaniami seniora.

Być może nie potrafi pogodzić opieki z pracą.

Być może przeżywa żałobę po utracie dawnej relacji z rodzicem.

Być może jest w depresji.

A być może wszystko naraz.

Dlatego proszenie o pomoc nie powinno być ostatnim etapem opieki.

Powinno być jednym z jej elementów.

Dobra opieka ma granice

Nie ma opiekuna, który może być dostępny przez całą dobę, nigdy się nie męczyć, nigdy nie chorować, zawsze zachowywać cierpliwość i jednocześnie prowadzić własne życie bez żadnych konsekwencji.

Takiego człowieka nie należy szukać.

Trzeba natomiast budować taki system opieki, który uwzględnia ludzkie ograniczenia.

Senior ma prawo do bezpieczeństwa, godności, autonomii i odpowiedniej pomocy.

Opiekun ma prawo do odpoczynku, własnego zdrowia, relacji, pracy, granic i profesjonalnego wsparcia.

Te potrzeby nie muszą ze sobą konkurować.

Dobrze zorganizowana opieka powinna je ze sobą łączyć.

Dlatego pytanie:

„Czy naprawdę muszę prosić o pomoc?”

warto czasami zamienić na inne:

„Jakiej pomocy potrzebuję, żeby móc dalej dobrze opiekować się bliskim?”

To nie jest pytanie o słabość.

To pytanie o odpowiedzialność.

Bo pomoc udzielona odpowiednio wcześnie może zapobiec kryzysowi, ochronić relację z seniorem, zmniejszyć przeciążenie i pozwolić opiekunowi pozostać w swojej roli bez utraty własnego zdrowia i życia.

Nie trzeba czekać, aż będzie bardzo źle.

Czasami najlepszym momentem na szukanie pomocy jest właśnie ten, w którym po raz pierwszy pojawia się myśl:

„Sama już tego nie udźwignę”.