Psychogerontologia online
Mobilność seniora
Mobilność seniora – sprawność, samodzielność i bezpieczeństwo w późnej starości
Mobilność jest jednym z najważniejszych wymiarów samodzielnego funkcjonowania człowieka. W późnej starości jej znaczenie staje się szczególnie widoczne, ponieważ możliwość samodzielnego przemieszczania się decyduje nie tylko o tym, czy senior może przejść z sypialni do kuchni, ale również o tym, czy może zrobić zakupy, odwiedzić znajomych, uczestniczyć w życiu rodzinnym, wyjść z domu, korzystać z przestrzeni publicznej i zachować wpływ na sposób organizowania własnego życia.
Mobilność nie jest więc synonimem chodzenia. Obejmuje znacznie szerszy zakres funkcji: zmianę pozycji ciała, wstawanie i siadanie, utrzymywanie równowagi, wykonywanie transferów, pokonywanie schodów i progów, przemieszczanie się w domu i poza nim, a także korzystanie ze sprzętu pomocniczego. W praktyce jest jednym z podstawowych elementów sprawności funkcjonalnej, czyli zdolności człowieka do wykonywania czynności potrzebnych do codziennego życia.
W przypadku osoby starszej pogorszenie mobilności często nie następuje w jednym momencie. Jest procesem. Początkowo senior zaczyna chodzić wolniej, częściej odpoczywa podczas spaceru, ostrożniej pokonuje schody albo podpiera się o meble podczas wstawania. Później może ograniczać wychodzenie z domu, rezygnować z zakupów, unikać nierównego podłoża i coraz więcej czasu spędzać w pozycji siedzącej. Z zewnątrz może wyglądać to jak naturalna konsekwencja starzenia się. W rzeczywistości część tych zmian może być związana z czynnikami, które można rozpoznać, leczyć, rehabilitować albo kompensować odpowiednio dobranym wsparciem.
Dlatego w opiece nad osobą starszą szczególnie ważne jest rozróżnienie pomiędzy fizjologicznymi zmianami związanymi ze starzeniem a utratą sprawności wynikającą z choroby, nieaktywności, niedożywienia, bólu, zaburzeń równowagi, działań niepożądanych leków czy niewłaściwie dostosowanego środowiska.
Starzenie się a utrata sprawności
Proces starzenia wiąże się ze stopniowymi zmianami w układzie mięśniowym, kostnym i nerwowym. Zmniejsza się masa i siła mięśniowa, zmienia się szybkość reakcji, pogarsza się zdolność utrzymywania równowagi, a zdolność do szybkiego dostosowania ruchu do zmieniających się warunków może być mniejsza niż wcześniej. Jednocześnie pojawiają się zmiany w zakresie wzroku, słuchu i funkcji poznawczych, które również wpływają na sposób poruszania się.
Nie oznacza to jednak, że człowiek wraz z wiekiem musi przestać być aktywny.
Przeciwnie. Utrzymywanie aktywności fizycznej jest jednym z istotnych elementów zachowania sprawności funkcjonalnej. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca osobom starszym regularną aktywność fizyczną, a osobom z ograniczoną mobilnością – aktywność dostosowaną do ich możliwości, ze szczególnym uwzględnieniem ćwiczeń poprawiających równowagę i ograniczających ryzyko upadków.
W praktyce oznacza to, że nie należy mierzyć sprawności seniora wyłącznie długością spaceru czy liczbą wykonanych kroków. Znaczenie ma również to, czy może samodzielnie wstać z krzesła, przejść do toalety, zmienić pozycję, wejść do kuchni, przygotować sobie prosty posiłek czy wyjść na zewnątrz.
Sprawność funkcjonalna jest bowiem bardziej istotna dla codziennej niezależności niż osiąganie określonych wyników sportowych.
Pierwsze sygnały pogarszającej się mobilności
Zmiany w mobilności mogą przez długi czas pozostawać niezauważone, szczególnie jeśli senior nadal wykonuje większość czynności samodzielnie. Rodzina zaczyna zwracać uwagę dopiero wtedy, kiedy pojawia się upadek albo konieczność stałego korzystania z pomocy.
Tymczasem wcześniejsze sygnały mogą być znacznie subtelniejsze.
Senior zaczyna podpierać się o meble podczas przechodzenia przez mieszkanie. Przy wstawaniu z fotela korzysta z obu rąk. Zaczyna wybierać krzesła z wyższym siedziskiem, ponieważ z niskiego trudno mu się podnieść. Chodzi krótszymi krokami, wolniej zmienia kierunek, zatrzymuje się przed progiem albo schodami. Coraz rzadziej wychodzi z domu, tłumacząc to zmęczeniem lub brakiem potrzeby.
Zmiana może dotyczyć także czynności, które wcześniej były wykonywane automatycznie. Senior zaczyna ubierać się na siedząco, ponieważ trudniej utrzymać mu równowagę podczas zakładania spodni. Podczas kąpieli potrzebuje usiąść. Niechętnie sięga po przedmioty znajdujące się wysoko albo nisko, ponieważ zmiana pozycji jest dla niego niepewna.
Takie obserwacje nie pozwalają postawić diagnozy, ale są ważnym sygnałem, że warto przyjrzeć się funkcjonowaniu seniora.
Szczególnie istotna jest zmiana w stosunku do wcześniejszego poziomu sprawności. Jeżeli osoba przez wiele lat poruszała się bez trudności, a w ciągu kilku tygodni zaczyna wyraźnie zwalniać, tracić równowagę lub potrzebować podparcia, nie powinno się tego automatycznie tłumaczyć wiekiem.
Nagłe lub szybko postępujące pogorszenie mobilności może mieć wiele przyczyn i wymaga oceny medycznej.
Siła mięśniowa jako fundament samodzielności
Mobilność zaczyna się nie od chodzenia, ale od możliwości zmiany pozycji.
Żeby przejść kilka metrów, trzeba najpierw wstać. Żeby wejść po schodach, trzeba mieć odpowiednią siłę kończyn dolnych. Żeby bezpiecznie usiąść, trzeba kontrolować ruch. Żeby ominąć przeszkodę, trzeba połączyć siłę, równowagę, orientację przestrzenną i szybkość reakcji.
Z tego powodu utrzymanie siły mięśniowej ma fundamentalne znaczenie dla samodzielności osoby starszej.
W późnej starości szczególnego znaczenia nabiera problem sarkopenii, czyli postępującego spadku masy, siły i funkcji mięśni. Nie należy jednak utożsamiać każdego osłabienia z sarkopenią. Jej rozpoznanie wymaga odpowiedniej oceny klinicznej i funkcjonalnej.
Dla rodziny ważniejsza od samodzielnego rozpoznawania sarkopenii jest obserwacja praktycznych konsekwencji: trudności ze wstawaniem, coraz wolniejszego chodu, problemów z pokonywaniem schodów, szybszego męczenia się czy utraty zdolności wykonywania wcześniej prostych czynności.
W przypadku pogarszającej się sprawności korzystna może być profesjonalna ocena fizjoterapeutyczna oraz odpowiednio dobrany program ćwiczeń.
Aktywność powinna być dopasowana do stanu zdrowia seniora. Innego postępowania wymaga osoba zdrowa i sprawna, innego senior po hospitalizacji, a jeszcze innego osoba z chorobą neurologiczną, zaawansowaną chorobą układu krążenia czy znacznymi ograniczeniami ruchowymi.
Równowaga i kontrola postawy
Równowaga jest jednym z najbardziej złożonych elementów mobilności. Organizm musi jednocześnie przetwarzać informacje wzrokowe, czuciowe i przedsionkowe oraz odpowiednio reagować poprzez układ mięśniowy.
Wraz z wiekiem możliwości kompensacyjne mogą się zmniejszać. Pogorszenie wzroku, osłabienie mięśni, zaburzenia czucia, choroby neurologiczne czy działania leków mogą dodatkowo zwiększać ryzyko utraty równowagi.
Problemy z równowagą nie zawsze ujawniają się podczas zwykłego chodzenia po równym podłożu. Mogą pojawić się dopiero podczas zmiany kierunku, przechodzenia przez próg, wstawania z krzesła, wychodzenia z wanny, poruszania się w ciemności albo wykonywania dwóch czynności jednocześnie.
Dlatego obserwując mobilność seniora, warto zwracać uwagę nie tylko na samą prędkość chodu, ale również na jego stabilność i sposób reagowania na zmianę warunków.
Upadek jako sygnał ostrzegawczy
Upadek nie powinien być traktowany jako nieunikniona konsekwencja starości.
Jest zdarzeniem, które może mieć wiele przyczyn: zaburzenia równowagi, osłabienie mięśni, pogorszenie widzenia, niektóre choroby neurologiczne lub sercowo-naczyniowe, działania niepożądane leków, niewłaściwe obuwie, niebezpieczne środowisko domowe czy długi okres nieaktywności. WHO wskazuje na ograniczoną mobilność, zaburzenia równowagi, problemy z widzeniem, niektóre leki i niebezpieczne otoczenie jako istotne czynniki ryzyka upadków u osób starszych.
Dlatego każdy powtarzający się upadek powinien być traktowany jako sygnał wymagający analizy.
Istotne jest ustalenie, w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia. Czy senior potknął się o przeszkodę? Czy zasłabł? Czy miał zawroty głowy? Czy wydarzyło się to podczas wstawania? Czy wcześniej przyjmował nowe leki? Czy po chorobie stał się wyraźnie słabszy?
Odpowiedź na te pytania pozwala odróżnić problem środowiskowy od sytuacji, która może wymagać diagnostyki medycznej.
Lęk przed upadkiem i utrata aktywności
Upadek może mieć również konsekwencje psychologiczne.
Senior, który doświadczył upadku, może zacząć obawiać się kolejnego. Początkowo ogranicza tylko niektóre aktywności – nie wychodzi po zmroku, nie korzysta ze schodów, nie spaceruje samotnie. Z czasem może jednak zacząć unikać również czynności, które wcześniej wykonywał bez problemu.
W konsekwencji aktywność fizyczna spada, mięśnie słabną, równowaga się pogarsza, a poczucie niepewności wzrasta.
Powstaje mechanizm samonapędzający:
upadek → lęk → ograniczenie aktywności → osłabienie → pogorszenie mobilności → większe ryzyko kolejnego upadku.
Przerwanie tego mechanizmu wymaga czegoś więcej niż zapewnienia seniora, że „już będzie dobrze”. Potrzebna jest rzeczywista ocena ryzyka, poprawa bezpieczeństwa środowiska, odpowiednio dobrana aktywność oraz stopniowe odzyskiwanie pewności w poruszaniu się.
Mobilność jako część codziennego życia
Aktywność fizyczna nie musi oznaczać treningu.
Dla osoby starszej znaczenie mają również wszystkie czynności, które powodują, że ciało pozostaje w ruchu: przejście do kuchni, nakrycie do stołu, podlewanie roślin, przygotowanie posiłku, złożenie prania, wyjście na balkon czy spacer do skrzynki pocztowej.
Właśnie dlatego nadmierne wyręczanie seniora może mieć niezamierzone konsekwencje.
Jeżeli dorosłe dziecko za każdym razem przynosi posiłek, zamiast pozwolić seniorowi przejść do kuchni, wykonuje za niego wszystkie proste czynności i zabiera mu możliwość poruszania się po mieszkaniu, może stopniowo ograniczać jego aktywność bardziej, niż wynikałoby to z rzeczywistych potrzeb.
Oczywiście nie oznacza to, że seniora należy zmuszać do samodzielności. W sytuacji osłabienia, choroby czy niepełnosprawności pomoc jest konieczna.
Chodzi o zachowanie właściwej proporcji.
Pomagać tam, gdzie pomoc jest potrzebna, ale nie odbierać tych aktywności, które senior nadal może bezpiecznie wykonywać.
Mobilność osoby leżącej
O mobilności trzeba mówić również wtedy, gdy senior nie chodzi.
Osoba długotrwale leżąca może stopniowo tracić siłę, zakres ruchu i zdolność wykonywania nawet prostych zmian pozycji. Długotrwałe unieruchomienie wpływa również na wydolność organizmu, układ krążenia, układ oddechowy, stan skóry i ogólną sprawność funkcjonalną.
W takiej sytuacji mobilizacja może obejmować zmianę pozycji w łóżku, aktywne lub wspomagane ruchy kończyn, siadanie, transfer na fotel czy – jeśli stan zdrowia na to pozwala – stopniowe podejmowanie pionizacji i chodzenia.
Nie istnieje jednak uniwersalny zestaw ćwiczeń dla osoby leżącej.
Zakres mobilizacji powinien uwzględniać przyczynę unieruchomienia, stan neurologiczny i krążeniowo-oddechowy, poziom świadomości, siłę mięśniową, występowanie bólu oraz ryzyko powikłań.
W przypadku osoby po hospitalizacji lub długotrwałym unieruchomieniu szczególnie ważne jest stopniowe odzyskiwanie sprawności, najlepiej z udziałem fizjoterapeuty.
Transfer – szczególny moment opieki
W codziennej opiece często większym wyzwaniem niż samo chodzenie okazuje się transfer, czyli przemieszczanie osoby z jednej pozycji lub powierzchni na inną.
Transfer z łóżka na krzesło, z fotela do pozycji stojącej czy z wózka na toaletę wymaga odpowiedniej techniki, oceny możliwości seniora oraz właściwego przygotowania otoczenia.
Nieumiejętne podnoszenie osoby starszej może prowadzić do jej upadku, ale również do urazu lub przeciążenia opiekuna.
Szczególnie niebezpieczne jest wielokrotne „dźwiganie” seniora własnymi rękami. Jeżeli osoba nie jest w stanie samodzielnie wykonać transferu, warto nauczyć się odpowiednich technik i, w razie potrzeby, wykorzystać sprzęt wspomagający.
W praktyce profesjonalna nauka transferu jest jednym z działań, które mogą chronić jednocześnie seniora i jego opiekuna.
Mobilność po chorobie i hospitalizacji
Hospitalizacja może być dla osoby starszej punktem zwrotnym w zakresie sprawności.
Senior, który przed pobytem w szpitalu samodzielnie chodził po mieszkaniu, po kilku dniach unieruchomienia może mieć problem z wstaniem z łóżka. Po dłuższym pobycie może potrzebować pomocy w czynnościach, które wcześniej wykonywał bez zastanowienia.
Nie zawsze oznacza to trwałe pogorszenie.
Część utraconej sprawności może wynikać z okresu bezruchu, osłabienia, bólu, niedożywienia lub samego przebiegu choroby.
Dlatego po hospitalizacji warto możliwie wcześnie ustalić, jakie są aktualne możliwości seniora i jakie działania mogą pomóc w odzyskaniu sprawności.
Nie chodzi o przywrócenie poprzedniego poziomu funkcjonowania za wszelką cenę.
Chodzi o odzyskanie maksymalnego poziomu sprawności możliwego dla konkretnego człowieka.
Mobilność a choroby przewlekłe
Ograniczona mobilność może towarzyszyć wielu chorobom występującym w późnej starości. Choroba zwyrodnieniowa stawów, następstwa udaru, choroba Parkinsona, choroby układu krążenia, przewlekłe choroby układu oddechowego czy zaburzenia neurologiczne mogą wpływać na sposób poruszania się i tolerancję wysiłku.
Sama obecność choroby przewlekłej nie oznacza jednak, że senior powinien unikać ruchu.
Przeciwnie – właściwie dobrana aktywność może być ważnym elementem utrzymywania funkcjonalności i niezależności.
Konieczne jest jednak dostosowanie jej do stanu zdrowia. Senior z dusznością wysiłkową, bólem, zaburzeniami neurologicznymi czy znaczną niestabilnością wymaga innego postępowania niż osoba w podobnym wieku bez takich ograniczeń.
W przypadku wystąpienia nagłego bólu, omdlenia, duszności, bólu w klatce piersiowej, nagłego osłabienia lub innych nowych objawów aktywność należy przerwać i skonsultować stan zdrowia.
Sprzęt pomocniczy – kiedy wspiera samodzielność?
W pewnym momencie utrzymanie mobilności może wymagać zastosowania sprzętu pomocniczego.
Laska, kule, balkonik, chodzik czy wózek nie powinny być jednak traktowane jako dowód porażki rehabilitacji albo symbol „starości”. Ich właściwe zastosowanie może przeciwnie – pozwolić seniorowi zachować większą niezależność.
Sprzęt jest formą kompensacji określonego ograniczenia.
Jeżeli senior nie jest w stanie bezpiecznie utrzymać równowagi podczas chodzenia, odpowiednio dobrany balkonik może umożliwić mu samodzielne przemieszczanie się. Jeżeli dłuższe chodzenie jest niemożliwe, ale możliwe są krótkie transfery, wózek może pozwolić na opuszczenie domu i uczestniczenie w życiu rodzinnym.
Właściwe pytanie nie brzmi więc:
„Czy senior powinien mieć balkonik?”
lecz:
„Jakie ograniczenie chcemy skompensować i jaki sprzęt najlepiej odpowiada jego możliwościom?”
Laska, balkonik i wózek – dlaczego dobór ma znaczenie?
Laska zapewnia określony poziom dodatkowego podparcia, ale wymaga zachowanej zdolności do utrzymania części ciężaru ciała oraz odpowiedniej koordynacji.
Balkonik daje większą stabilność, ale sposób jego prowadzenia zależy od rodzaju urządzenia i możliwości użytkownika. Modele z kółkami mogą ułatwiać przemieszczanie się, ale jednocześnie wymagają odpowiedniej kontroli.
Wózek natomiast może zwiększać możliwości przemieszczania się na dłuższych dystansach, ale nie oznacza, że powinien automatycznie zastępować chodzenie tam, gdzie senior nadal może chodzić bezpiecznie.
Dlatego sprzęt powinien być dobrany do konkretnego człowieka, a senior powinien zostać nauczony jego prawidłowego użytkowania.
W wielu sytuacjach najlepszą osobą do oceny potrzeb będzie fizjoterapeuta.
Sprzęt nie powinien zastępować rehabilitacji
Jest to szczególnie istotne w przypadku osób, które nadal mają potencjał poprawy sprawności.
Jeżeli senior po chorobie zaczyna korzystać z balkonika, nie oznacza to, że powinien już zawsze korzystać z niego w taki sam sposób. Po odzyskaniu siły i równowagi jego potrzeby mogą się zmienić.
Sprzęt pomocniczy powinien więc być traktowany jako element szerszego planu postępowania, a nie jako rozwiązanie problemu same w sobie.
Regularna ocena funkcjonalna pozwala ustalić, czy aktualny sposób wspomagania nadal odpowiada potrzebom seniora.
Jak sfinansować sprzęt dla seniora w Polsce?
Koszt odpowiednio dobranego sprzętu może być dla rodziny istotnym obciążeniem finansowym. Warto dlatego znać dostępne mechanizmy wsparcia publicznego.
W Polsce funkcjonują przede wszystkim dwie odrębne ścieżki: refundacja określonych wyrobów medycznych przez NFZ oraz dofinansowania ze środków PFRON.
Nie są one jednak zamienne i nie każdy produkt kwalifikuje się do każdej formy pomocy.
Refundacja NFZ
Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje określone wyroby medyczne wydawane na zlecenie. Wśród nich znajdują się między innymi laski, kule, balkoniki, wózki inwalidzkie, a także inne wyroby ortopedyczne i środki pomocnicze.
Podstawą jest zlecenie wystawione przez osobę uprawnioną. W zależności od rodzaju wyrobu zlecenie może wystawić m.in. lekarz, pielęgniarka, fizjoterapeuta lub inna osoba posiadająca odpowiednie uprawnienia.
Refundacja nie oznacza jednak, że NFZ finansuje dowolny model wybranego produktu. Dla poszczególnych wyrobów określone są limity finansowania oraz zasady udziału własnego. Jeżeli cena wybranego produktu przekracza obowiązujący limit, może pojawić się konieczność dopłaty.
Dlatego przed zakupem warto ustalić, czy konkretny wyrób znajduje się w wykazie i jakie są aktualne zasady jego finansowania.
PFRON i przedmioty ortopedyczne oraz środki pomocnicze
Jeżeli senior posiada orzeczenie potwierdzające niepełnosprawność i ponosi udział własny przy zakupie wyrobu refundowanego przez NFZ, może w określonych przypadkach ubiegać się o dodatkowe dofinansowanie ze środków PFRON.
Wniosek składa się w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) właściwym dla miejsca zamieszkania. PFRON wskazuje również możliwość korzystania z Systemu Obsługi Wsparcia – SOW.
W przypadku tej formy pomocy znaczenie ma między innymi posiadanie dokumentu potwierdzającego niepełnosprawność oraz spełnienie kryterium dochodowego. PFRON określa również maksymalny poziom dofinansowania, zależny od rodzaju przedmiotu i wysokości limitu finansowania NFZ.
Istotne jest zatem rozróżnienie:
NFZ finansuje określony wyrób medyczny na zasadach refundacji, natomiast PFRON może – po spełnieniu określonych warunków – pomóc w pokryciu udziału własnego.
Sprzęt rehabilitacyjny
Osobną kategorią jest sprzęt rehabilitacyjny.
PFRON wskazuje, że może być on dofinansowany, jeżeli jest zalecony przez lekarza i jest potrzebny do rehabilitacji w warunkach domowych, a jednocześnie nie jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym.
W odróżnieniu od wyrobów medycznych nie ma jednego zamkniętego katalogu sprzętu rehabilitacyjnego. O zasadności konkretnego zakupu rozstrzyga właściwa jednostka, na podstawie dokumentacji i obowiązujących zasad. Dofinansowanie może wynieść do 80% kosztów, z ustawowym limitem.
To właśnie dlatego przed zakupem warto skontaktować się z PCPR. Lokalne procedury i dostępność środków mogą wpływać na sposób rozpatrywania wniosków.
Dostosowanie mieszkania i likwidacja barier technicznych
W niektórych sytuacjach większym problemem niż brak sprzętu jest niedostosowane mieszkanie.
Senior może mieć odpowiednią sprawność, ale nie być w stanie bezpiecznie korzystać z wanny, pokonać określonego progu czy swobodnie poruszać się po mieszkaniu.
Osoba z niepełnosprawnością może w określonych sytuacjach ubiegać się o dofinansowanie likwidacji barier technicznych ze środków PFRON. Celem tego wsparcia jest usunięcie przeszkód wynikających z niedostosowania urządzeń lub wyposażenia do rodzaju niepełnosprawności, jeżeli zmiana ułatwi wykonywanie podstawowych czynności lub kontakty z otoczeniem.
Dofinansowanie może wynosić do 95% kosztów przedsięwzięcia, przy minimum 5% udziału własnego, z określonym limitem maksymalnym. Wnioski są przyjmowane przez cały rok, ale możliwość wypłaty zależy od środków pozostających w dyspozycji właściwego powiatu.
Bardzo ważna jest zasada formalna: PFRON nie zwraca kosztów poniesionych przed zawarciem umowy o dofinansowanie w ramach likwidacji barier technicznych. Oznacza to, że nie należy rozpoczynać przedsięwzięcia ani dokonywać zakupu z założeniem, że później zostanie on automatycznie zrefundowany.
Dokąd udać się w pierwszej kolejności?
Dla rodziny najważniejsze jest ustalenie, jaki rodzaj problemu rzeczywiście występuje.
Jeżeli potrzebny jest wyrób medyczny, pierwszym krokiem będzie konsultacja z lekarzem lub inną osobą uprawnioną do wystawienia zlecenia oraz sprawdzenie możliwości refundacji NFZ.
Jeżeli senior posiada orzeczenie o niepełnosprawności i potrzebne jest dodatkowe finansowanie, właściwym miejscem będzie PCPR.
Jeżeli potrzebny jest sprzęt rehabilitacyjny do użytku domowego, również warto rozpocząć od PCPR i wcześniej uzyskać odpowiednie zalecenie.
Jeżeli problemem jest dostosowanie mieszkania do potrzeb wynikających z niepełnosprawności, należy sprawdzić możliwość dofinansowania likwidacji barier technicznych w PCPR.
Nie warto natomiast kupować drogiego sprzętu „na wszelki wypadek”, licząc na późniejszy zwrot.
Najbezpieczniejsza zasada brzmi:
najpierw ustal potrzebę, następnie sprawdź źródło finansowania, a dopiero później dokonaj zakupu.
Mobilność nie jest celem samym w sobie
W opiece nad seniorem łatwo skoncentrować się na technicznym wymiarze mobilności: liczbie kroków, czasie spaceru, rodzaju balkonika czy wysokości laski.
Tymczasem mobilność ma znaczenie dlatego, że umożliwia człowiekowi uczestniczenie w życiu.
- Możliwość przejścia do kuchni oznacza możliwość przygotowania sobie herbaty.
- Możliwość wyjścia przed dom oznacza kontakt ze światem zewnętrznym.
- Możliwość przejścia do sklepu oznacza możliwość zachowania części niezależności.
- Możliwość pojechania z rodziną na spacer oznacza uczestnictwo w życiu bliskich.
Dlatego ocena mobilności powinna zawsze uwzględniać nie tylko pytanie, czy senior chodzi, ale również dokąd może chodzić i co dzięki temu może robić.
Człowiek może być fizycznie zdolny do przejścia kilkuset metrów, ale jeśli nie wychodzi z domu z powodu lęku przed upadkiem, jego rzeczywista mobilność jest znacznie bardziej ograniczona.
Z kolei senior korzystający z balkonika może być bardziej niezależny niż osoba, która fizycznie chodzi bez pomocy, ale z powodu nadopiekuńczości rodziny nie wykonuje żadnych czynności samodzielnie.
Mobilność a autonomia
W późnej starości szczególnego znaczenia nabiera różnica pomiędzy sprawnością fizyczną a autonomią.
Senior może potrzebować pomocy w chodzeniu, ale nadal samodzielnie decydować, dokąd chce pójść.
Może korzystać z wózka, ale nadal wybierać miejsce, w którym chce spędzić czas.
Może potrzebować osoby towarzyszącej podczas spaceru, ale nadal sam zdecydować, kiedy chce wyjść.
Może potrzebować pomocy przy transferze, ale nadal uczestniczyć w podejmowaniu decyzji dotyczących własnego życia.
Sprzęt i pomoc nie muszą więc oznaczać utraty podmiotowości.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy ograniczenia fizyczne stają się pretekstem do odbierania seniorowi decyzji, które nadal może podejmować.
Okiem psychogerontologa
W opiece nad seniorem bardzo łatwo skupić się na tym, czego już nie może zrobić.
- Nie wchodzi po schodach.
- Nie chodzi tak szybko.
- Nie wychodzi sam.
- Potrzebuje laski.
- Korzysta z balkonika.
- Potrzebuje pomocy przy wstawaniu.
Tymczasem z perspektywy psychogerontologicznej równie ważne jest pytanie o zachowane zasoby i możliwości kompensacji.
Nie chodzi o zaprzeczanie ograniczeniom. Chodzi o to, aby ograniczenie jednej funkcji nie oznaczało automatycznie rezygnacji z całego obszaru aktywności.
Jeżeli senior nie może już chodzić po całym osiedlu, być może nadal może przejść do pobliskiego sklepu.
Jeżeli nie może samodzielnie zrobić zakupów, może uczestniczyć w ich planowaniu.
Jeżeli nie może korzystać ze schodów, być może można tak zorganizować przestrzeń domu, aby większość potrzebnych czynności wykonywał na jednym poziomie.
Jeżeli potrzebuje balkonika, nie oznacza to, że przestaje być osobą samodzielną. Oznacza, że jego samodzielność wymaga innego sposobu organizacji.
Właśnie na tym polega dobre wspieranie osoby starszej: nie na uporczywym przywracaniu jej funkcjonowania sprzed lat, lecz na szukaniu sposobów, dzięki którym może nadal żyć możliwie aktywnie i zgodnie ze swoimi potrzebami.
Mobilność nie jest wyścigiem.
Nie chodzi o to, żeby senior poruszał się tak jak dwadzieścia lat wcześniej.
Chodzi o to, żeby tak długo, jak to możliwe, mógł się przemieszczać, uczestniczyć w codziennym życiu i decydować, dokąd chce pójść.
- Czasami będzie potrzebował laski.
- Czasami balkonika.
- Czasami wózka.
- Czasami fizjoterapeuty.
- A czasami drugiej osoby, która poda mu rękę.
To nie musi odbierać mu samodzielności.
Bo samodzielność nie zawsze oznacza:
„Robię wszystko sam.”
Czasami oznacza:
„Mam potrzebną pomoc, ale nadal to ja decyduję, dokąd idę.”
I właśnie dlatego mobilność seniora warto chronić nie tylko przed upadkiem, ale również przed bezruchem, lękiem i nadopiekuńczością.
Celem nie jest stworzenie życia, w którym senior jest maksymalnie zabezpieczony przed każdym możliwym ryzykiem.
Celem jest stworzenie takich warunków, w których może bezpiecznie korzystać z tych możliwości, które nadal posiada.
Bo najbezpieczniejszy senior nie zawsze jest tym, który siedzi bezpiecznie w fotelu.
Czasami jest nim ten, który dzięki odpowiedniej rehabilitacji, dobrze dobranemu sprzętowi i mądrze zorganizowanemu otoczeniu może nadal wyjść z domu, spotkać się z bliskimi, zrobić coś samodzielnie i mieć dokąd pójść.